Grafika przedstawia zapowiedź wpisu na Turniej Czterech Skoczni w skokach narciarskich. W artykule znajdą się typy, kursy i zaklady.

Skoki narciarskie. Turniej Czterech Skoczni. Kursy bukmacherskie, transmisja TV

W środę w Oberstdorfie rusza 70. edycja Turnieju Czterech Skoczni, najbardziej prestiżowych zawodów w całym cyklu Pucharu Świata w skokach narciarskich. W tym sezonie faworytami do zdobycia statuetki złotego orła są m.in. Ryoyu Kobayashi, Halvor Egner Granerud i Karl Geiger, jednak ubiegłoroczny zwycięzca cyklu, czyli Kamil Stoch, na pewno nie podda się w walce o końcowy triumf. 

Wszystkie zakłady na skoki narciarskie i Turniej Czterech Skoczni można znaleźć na Fuksiarz.pl.

Turniej Czterech Skoczni. Kobayashi, Geiger, a może Granerud? Analiza faworytów w całych zawodach

Patrząc na dotychczasowe dokonania zawodników w obecnym sezonie Pucharu Świata w skokach narciarskich, dosyć łatwo można wybrać skoczków, którzy powinni powalczyć o końcowy triumf w Turnieju Czterech Skoczni. Bardzo mocna w pierwszych zawodach była dwójka Karl Geiger (lider PŚ) i Ryoyu Kobayashi (wicelider), która podzieliła między siebie 5 z 8 zwycięstw w dotychczasowych konkursach Pucharu Świata. Pozostałe trzy wygrane to sprawka grupy pościgowej, na której czele stoi ubiegłoroczny zwycięzca kryształowej kuli za wygraną klasyfikację generalną PŚ, czyli Halvor Egner Granerud. Norweg zgromadził dotychczas 361 oczek i ma 135 punktów straty do drugiego Kobayashiego i 233 do liderującego Geigera. Blisko Graneruda są czwarty Anze Lanisek i piąty Stefan Kraft. Słoweniec i Austriak mają dystans 2 i 3 punktów do zajmującego najniższy stopień podium Norwega. Po piętach tej piątce depcze kolega Graneruda z reprezentacji, czyli Marius Lindvik (6. miejsce – 337 punktów), który trzykrotnie w tym sezonie stawał na podium. 

Turniej Czterech Skoczni. Czy ktoś zaskoczy jak Małysz lub Diethart?

Grupę faworytów do wygrania Turnieju Czterech Skoczni można zawęzić właśnie do powyższej szóstki, jednak historia pokazuje nam, że w TCS zdarzają się przypadki, gdzie skoczkowie, których forma wydawała się daleka od optymalnej, w trakcie turnieju odpalali fajerwerki i skakali jak natchnieni. Przykładów nie trzeba daleko szukać, wystarczy sięgnąć do polskiej historii skoków i przypadku Adama Małysza, który do Turnieju Czterech Skoczni w sezonie 2000/2001 przystępował w roli underdoga i zawodnika, którego mało kto brał na poważnie w kontekście walki o czołowe lokaty, a co dopiero w walce o końcowy triumf w TCS. Jednak znakomita dyspozycja Małysza, który rozpoczął od 4 miejsca w Oberstdorfie, a potem tylko się rozpędzał zajmując trzecią lokatę w Ga-Pa i wygrywając w cuglach dwa konkursy austriackiej części TCS (Innsbruck, Bischoshofen) pozwoliła mu pokonać rywali i sięgnąć po zwycięstwo, które tak naprawdę zapoczątkowało dekadę wielkich sukcesów “Polskiego Orła z Wisły”. Innym przykładem może być Austriak Thomas Diethart, który znikąd pojawił się w sezonie 2013/2014 w stawce Pucharu Świata i praktycznie od razu zaczął robić furorę, wygrywając 62. edycję Turnieju Czterech Skoczni.

Dlatego też w kontekście faworytów warto wspomnieć również o czarnych koniach tego turnieju.

Turniej Czterech Skoczni. Lovro Kos czarnym koniem zawodów? 

W grupie skoczków, którzy mogą zaskoczyć podczas Turnieju Czterech Skoczni należy wymienić Lovro Kosa, który bardzo dobrze radzi sobie od początku skoków w Oberstdorfie, gdzie w pierwszym treningu okazał się najlepszy, a w drugim zajął trzecie miejsce. Gorzej 22-letniemu Słoweńcowi poszło w kwalifikacjach, gdzie zajął 21. lokatę, jednak warto wspomnieć, że kwalifikacje rozgrywały się w dosyć trudnych warunkach, co było widać po locie Kosa. Jednak patrząc generalnie na jego skoki, można mieć wrażenie, że Słoweniec może kilka razy wtrącić się głównym faworytom do walki w konkursach TCS.

Turniej Czterech Skoczni. Stoch, Kubacki, Żyła a może Wolny? Czy Polacy powalczą o końcowy triumf?

Sezon 2021/2022 jest pierwszym od bardzo dawna, kiedy w gronie faworytów do wygranej w Turnieju Czterech Skoczni nie ma ani jednego Polaka. Oczywiście, jak zwykle dosyć wysoko są oceniane szanse Kamila Stocha, który broni tytułu wywalczonego w ubiegłej edycji, jednak patrząc na obecną formę polskiego skoczka, można mieć wrażenie, że brakuje mu jeszcze kilku metrów do ścisłej czołówki, w której znajdują się Geiger czy też Kobayashi. Co ważne, Kamil Stoch niejednokrotnie pokazywał, że potrafi przygotować optymalną formę na najważniejsze imprezy w sezonie, co przed rozpoczęciem Turnieju Czterech Skoczni może wlewać nadzieję w serca polskich kibiców.
 

Gorzej sytuacja wygląda jeżeli chodzi o pozostałych naszych kadrowiczów, którzy są z formą daleko w lesie. Już dawno nie byliśmy świadkami sytuacji, gdzie Dawid Kubacki, Piotr Żyła mają ogromne kłopoty z zakwalifikowaniem się nawet do 50 uprawnionej do startu w zawodach PŚ. Niestety, w tym sezonie do takich sytuacji dochodziło, stąd pozostałych naszych reprezentantów trudno upatrywać w kontekście potencjalnego triumfu w Turnieju Czterech Skoczni. Nawet pomimo nie najgorszej dyspozycji we wtorkowych kwalifikacjach do inauguracyjnych zawodów w Oberstdorfie, których nie przebrnął tylko Andrzej Stękała. Z dobrej strony pokazał się Jakub Wolny, który po skoku na odległość 127,5 metra zajął 13 miejsce, co dało mu najlepszą lokatę pośród wszystkich Polaków. 24 pozycję uzyskał Piotr Żyła (120 m), 28 był Dawid Kubacki (116 m), a 37 Kamil Stoch (117 m). Ostatnim Polakiem z kwalifikacją do konkursu był Paweł Wąsek (46 miejsce – 112 m). Takie wyniki patrząc na dotychczasowe dokonania Polaków w sezonie 2021/2022 dają nadzieję na regularne punktowanie, jednak raczej nie na walkę o wygraną w Turnieju Czterech Skoczni.

Turniej Czterech Skoczni. Pary inauguracyjnego konkursu w Oberstdorfie. Z kim skaczą Polacy?

W Turnieju Czterech Skoczni, w odróżnieniu od pozostałych zawodów cyklu Pucharu Świata, zawodnicy w konkursie skaczą w systemie KO, który jest ustalany na podstawie kwalifikacji. Tak jak zwykle, do zawodów kwalifikuje się 50 skoczków, którzy są podzieleni na pary według schematu 1-50, 2-49, 3-48 i tak dalej aż do zawodników, którzy zajęli w kwalifikacjach miejsca 25 i 26. We wtorek w Oberstdorfie w kwalifikacjach triumfował Ryoyu Kobayashi, który powalczy o awans do pierwszej 30 środowego konkursu z 50 w kwalifikacjach swoim rodakiem, Daikim Ito. Poniżej wszystkie pary środowego inauguracyjnego TCS konkursu w Oberstdorfie:

  • NAKAMURA Naoki – BRESADOLA Giovanni
  • KLIMOW Jewgienij – ŻYŁA Piotr
  • KUBACKI Dawid – FETTNER Manuel
  • KOBAYASHI Junshiro – JOHANSSON Robert
  • AMMANN Simon – KOS Lovro
  • SATO Yukiya – SCHMID Constantin
  • IPCIOGLU Fatih Arda – SADREJEW Danił
  • WOHLGENANNT Ulrich – PREVC Peter
  • ASCHENWALD Philipp – PASCHKE Pius
  • VILLUMSTAD Fredrik – LINDVIK Marius
  • AIGRO Artti – LANISEK Anze
  • STOCH Kamil – PREVC Cene
  • LEYHE Stephan – WOLNY Jakub
  • KYTOSAHO Niko – TSCHOFENIG Daniel
  • AALTO Antti – HUBER Daniel
  • JELAR Ziga – TANDE Daniel Andre
  • TROFIMOW Roman – FREUND Severin
  • SATO Keiichi – HOERL Jan
  • DESCHWANDEN Gregor – KRAFT Stefan
  • BOYD-CLOWES Mackenzie – EISENBICHLER Markus
  • WĄSEK Paweł – PEIER Killian
  • ZOGRAFSKI Władimir – FORFANG Johann Andre
  • MANKOW Ilja – GRANERUD Halvor Egner
  • POLASEK Viktor – GEIGER Karl
  • ITO Daiki – KOBAYASHI Ryoyu

Kursy bukmacherskie na Turniej Czterech Skoczni 2021/2022 i inauguracyjny konkurs w Oberstdorfie

Według bukmacherów, głównym faworytem do końcowego triumfu w 70. edycji Turnieju Czterech Skoczni jest Ryoyu Kobayashi. Kurs na jego wygraną to 1.75. Drugi w kolejności jest Karl Geiger (kurs 4.0), natomiast na trzeci pod kątem szans na zwycięstwo w TCS jest Halvor Egner Granerud (kurs 7). Co do Polaków, to największe szanse według bukmacherów ma Kamil Stoch (kurs 50), przed którym niższe kursy ma jeszcze siedmiu skoczków, co pokazuje, że eksperci nie widzą wielkich szans na niespodziankę ze strony obrońcy tytułu. 

Co do samych inauguracyjnych zawodów w Oberstdorfie, to szanse rozkładają się dokładnie tak samo, tyle że kursy na poszczególnych zawodników są wyższe. Najmniej można wygrać za postawienie na Kobayashiego (kurs 2.4). Trochę więcej można zarobić za zwycięstwo Geigera (kurs 4). Natomiast kurs 5.5 widnieje przy nazwisku Graneruda. Podobnie jak w przypadku całego cyklu TCS, w konkursie w Oberstdorfie największe szanse wśród Polaków bukmacherzy upatrują w Kamilu Stochu (kurs 75).

Co ważne, oprócz możliwości stawiania na klasyfikację końcową TCS, można także obstawić, kto będzie lepszy w poszczególnych parach systemu KO lub po prostu, który z danej pary zawodników uzyska lepszy wynik w całych zawodach.

Turniej Czterech Skoczni. Gdzie oglądać konkurs w Oberstdorfie?

Transmisja inauguracyjnych zawodów Turnieju Czterech Skoczni w Oberstdorfie rozpocznie się o godz. 16 w TVN, 15.15 w Eurosport 1 oraz Player.pl.

Turniej Czterech Skoczni, konkurs w Oberstdorfie. Środa, 29.12.2021

15:00 – Seria próbna

16:30 – Pierwsza seria konkursowa (KO)

Site Footer

Sliding Sidebar